Stryszek, poddasze, gołębnik, to polskie odpowiedniki – jakże popularnego ostatnio określenia – loftu. Takie mieszkanie powstaje po przekształceniu starych fabryk, młynów, przędzalni, wieży ciśnień czy zajezdni tramwajowych, na lokale użytkowe. Pierwsze tego typu mieszkanie w Polsce powstało zaledwie 8 lat temu w Bytomiu, na terenie Zakładów Górniczo-Hutniczych „Orzeł Biały”.

Nareszcie stare hale i szpetne magazyny z wyszczerbionymi oknami mają szansę na drugie, lepsze życie. Od teraz mogą stać się synonimem prestiżu, a co więcej, zacząć wyznaczać nowe trendy.

Choć przyzwyczajeni jesteśmy do przyciasnych mieszkań, perspektywa przeprowadzki do byłej fabryki, może wydawać się wręcz niewyobrażalna. Bo jak tu zagospodarować przeszło 100 metrów kwadratowych? Obawy zdają się być zupełnie niepotrzebnie, bo loft – to spełnienie marzenia o wnętrzu indywidualnym i niestandardowym. Tu nie obowiązują sztywne ramy podziału ścian, a zatem można kreować niemal dowolnie. Łazienka w samym centrum mieszkania, którą można obejść dookoła… Okno, jak ściana długa i szeroka… Sypialnia na antresoli… Czemu nie? W końcu, kto powiedział, że ma być standardowo!

Poniżej przedstawiamy wyszperane przykłady aranżacji.

źródło: lime studio, prague-stay, apartment therapy, allegro, cztery kąty

Komentarze